Dlaczego UFO interesuje broń nuklearna?

Bazując na danych radarowych – które są empiryczne, nie anegdotyczne – możemy jasno powiedzieć, że te obiekty były tropione od początków 1950 roku. Jeśli nie wcześniej. Poruszają się z prędkością 7000 mil na godzinę (ok 11200 km/h). Wykonują skręty pod kątem prostym przy wysokich wskaźnikach prędkości. Unoszą się i zawracają w trybie natychmiastowym. Jeśli my albo Rosjanie, albo jakikolwiek inny kraj na świecie mielibyśmy taki statek, to po co spędzalibyśmy ostatnie kilka dekad rozwijając samoloty ze stałymi skrzydłami, które mają znacznie gorsze możliwości? – słyszymy w wypowiedzi na Washington DC Press Conference z 2010 roku. Według mnie to jest jasne, że te statki to technologia skądinąd. Pilotowana przez tych z innego świata lub innego wymiaru. – tłumaczy Robert Hastings, autor książki „UFOs Nukes Extraordinary”. Dlaczego UFO interesuje broń nuklearna?

Sprawdź również: Technologia UFO z odtajnionych nagrań

UFO, a broń nuklearna - dlaczego UFO pojawia się w tych miejscach

UFO, a broń nuklearna

Odpowiadając na drugą część pytania. Co mają na celu, czemu tu są i tak dalej. Tego nie wie nikt. Może być i tak, że nawet ludzie z CIA, Pentagonu czy Kremla tego nie wiedzą. Jakkolwiek bardzo uproszczony scenariusz zakłada, że jeśli są realni, jeśli są tutaj – czemu po prostu nie wylądują na trawniku Białego Domu? Jeśli są antropologami, a to jest jakiś eksperyment w klasie – nie ingerujesz w eksperyment. Obserwujesz ten eksperyment. Alternatywny scenariusz zakłada, że jeśli ta uwsteczniająca się planeta jest na granicy nuklearnego holokaustu – może delikatnie interweniujesz. Na takiej zasadzie, że Pentagon wie o co chodzi, Kreml dobrze wie o co chodzi. Wyjątkiem są też wichrzyciele, tacy jak my. Pozostała część opinii publicznej nie wie nic. A więc w mojej opinii – wysyłasz sygnał do rządów odnośnie broni nuklearnej nie alarmując opinii publicznej.

Weźmy za przykład profesora Josefa Allena Hynek, który jest UFOsceptykiem. Pracował przy projekcie Blue Book przez tyle lat, że w końcu uznał, że nie miał racji. Że nauka nie miała racji, że te rzeczy są prawdziwe i powinniśmy je sprawdzić. Na pytanie dlaczego obcy – jeśli to oni – nie wpadają z wizytą odpowiada. „ZOO jest świetną opcją na wycieczkę, ale przecież nie rozmawiasz tam z jaszczurkami”. Więc jest wiele możliwych scenariuszy dlaczego nie mamy otwartych relacji. Wiem, że kimkolwiek są mają wystarczająco dużo danych. Wiedzą, że jeśli zaingerują w naszą rzeczywistość za jednym zamachem może się to wiązać z tragicznymi reperkusjami. Natomiast z drugiej strony jeśli będą angażować się stopniowo to pozwoli na powolne, psychologiczne warunkowanie ludzkości. Wtedy można liczyć na otwarty kontakt jeśli jest zaplanowany. To będzie stanowiło znacznie mniejszą traumę.

Co naprawdę dzieje się w pobliżu głowic nuklearnych

Co naprawdę dzieje się w pobliżu głowic nuklearnych?

Pełne nagranie z konferencji obejmuje także bardziej szczegółowe informacje odnośnie niezidentyfikowanych obiektów w pobliżu głowic nuklearnych. Porucznik Robert Solace w 1967 roku był pierwszym porucznikiem w bazie sił powietrznych Malmstrom (Montana) i oficerem ds wystrzeliwania pocisków. 24 marca 1967 roku pełniłem służbę na tzw. Oscar-Zero – podziemnej kapsule ok 60 stóp (ok 18 metrów) pod ziemią. – zaczyna porucznik. W którymś momencie, w godzinach wieczornych otrzymałem telefon od warty nadziemnej. Informacja dotyczyła dziwnych świateł na niebie. Pomyślałem, że to dość dziwny raport, ale wziąłem go na poważnie. Musicie zrozumieć – chronimy broń nuklearną więc jesteśmy profesjonalni w kwestii otrzymywanych raportów.

Pięć minut później miałem kolejne połączenie. Tym razem usłyszałem krzyk w telefonie. Patrzyli na obiekt, czerwony, świecący obiekt unoszący się tuż nad naszą główną bramą. Obiekt miał około 30 stóp średnicy (ok 9 metrów). Nie mogli zdobyć bardziej szczegółowych informacji. Wiedzieli tylko tyle, że pulsował. Cała warta tam była, to było przerażające. Wydałem rozkazy. Wydaje mi się, że powiedziałem coś w stylu: upewnij się, że nic nie dostanie się do środka. Natychmiast się rozłączył, a ja poszedłem obudzić mojego przełożonego, który obecnie miał przerwę na odpoczynek. Powiedziałem mu o telefonie, który otrzymałem.

Zaledie zdążyłem mu powiedzieć, a nasze pociski zaczęły przechodzić w stan nieuruchamialny. Innymi słowy były wyłączane. Podczas gdy obiekt w dalszym ciągu unosił się nad naszym terenem. W tym momencie uruchomiliśmy procedury. Mój przełożony zwrócił się do stanowiska dowodzenia. Mieliśmy też światła bezpieczeństwa. Więc zadzwoniłem do warty na górze i wydałem rozkaz, by została uruchomiona wiązka bezpieczeństwa. Wtedy otrzymałem informację, że obiekt odleciał z dużą prędkością. Mimo resetu alarmów bezpieczeństwa broń nuklearna pozostawała wyłączone i konieczne było wezwanie zespołu konserwacyjnego, by postawić pociski z powrotem w stan gotowości. Informacja zwrotna sugerowała błąd systemów kontroli. Chciałbym podkreślić, że warta na górze nie ma żadnej kontroli, wyposażenia i możliwości, by wpływać na wyłączenie systemu, ani samych pocisków. – zaznacza porucznik.

Następnego ranka zgłosiłem się do dowódcy eskadry. Był blady jak ściana i nie potrafił wyjaśnić tego wydarzenia. Zapytałem go wprost czy to były ćwiczenia sił powietrznych i zapewnił mnie, że nie były. W pokoju był też śledczy specjalny sił powietrznych, który nakazał nam nigdy nie rozmawiać na ten temat. Podpisałem nawet oświadczenie o nieujawnianiu informacji. I nie rozmawiałem na ten temat aż to roku 1994. Udało mi się trafić na pewien paragraf w książce „Above Top Secret”. Był tam fragment, który mówił o wyłączeniu pocisków nuklearnych podczas gdy UFO unosiło się na powierzchni.

Z pomocą śledczego porucznik Robert Solace wysłał do sił powietrznych żądanie o dokumentację z tego wydarzenia. Udało się także zmusić siły zbrojne do odtajnienia tej sprawy. Okazało się, że podobne zdarzenie miało miejsce na innym terenie. W momencie gdy sprawa została odtajniona mogłem zacząć mówić na ten temat. – mówi porucznik. Nie tylko nasza jednostka doświadczyła deaktywacji 10-ciu pocisków. Podobne zdarzenie miało miejsce tydzień wcześniej, w innej bazie. Dostarczona dokumentacja zawiera zeznania świadków i dowody na to wszystko, co właśnie mówię.

Sprawdź również: Wiarygodne dowody na istnienie UFO? Nagrania odtajnione przez Pentagon 2020

2 myśli na temat “Dlaczego UFO interesuje broń nuklearna?

  • 25 czerwca, 2021 o 10:53 am
    Permalink

    Temat ufo był pod specjalnym nadzorem i traktowano go bardzo poważnie niestety w bardzo wąskim gronie. Opinja publiczna zaś karmiona była prześmiewczymi odpadami aby temat ten nie był tak poważny i ludzie zajmujący się tym nie byli traktowani poważnie. Ale zmiany w końcu I tu zawitały.

  • 25 czerwca, 2021 o 11:42 am
    Permalink

    Wszystko wskazuje na to, że jest w tym sporo prawdy. Mamy nadzieję, że dzisiejszy raport o UFO dla Kongresu będzie jakimś przełomem w kategoriach destygmatyzacji.

Możliwość komentowania została wyłączona.